Wczesna komunia święta

Praktyka wczesnej pierwszej Komunii świętej, żywa w wielu parafiach w latach sześćdziesiątych minionego wieku, przypomniana przez Świętego Jana Pawła II, intryguje zarówno duszpasterzy, jak i wielu wiernych świeckich. Najczęściej budzi zrazu sprzeciw, po bliższym poznaniu - entuzjazm.

Dowiedz się więcej Posłuchaj nauk

Rozmowa z dziećmi wczesnokomunijnymi

Beata Nadolna: Niedawno przyjęliście Pana Jezusa do serca po raz pierwszy.
Dziękujemy Panu Bogu za ten wielki dar i skarb, jakim jest Eucharystia, dziękujemy, że wszystkie dzieci były zdrowe . Chciałabym Was zapytać, jak przeżyliście ten dzień, co czuliście?

 

Michał: Czuliśmy się jak aniołki!
Julia: Po Komunii św. chciało mi się od razu jeszcze raz przyjąć Pana Jezusa, bo bardzo Go kocham.
Maria: Cieszyliśmy się, że możemy iść do Komunii św. z rodzicami i innymi ludźmi w kościele.
Magda: Tak się cieszyłam, że chciało mi się płakać.

B.N. Długo przygotowywaliście się na ten dzień, jak to się wszystko zaczęło?
Marysia: Musieliśmy pragnąć Pana Jezusa.

B.N. Co to znaczy pragnąć?
Marysia: To znaczy, że się czegoś bardzo, bardzo chce.

B.N. Czy samo pragnienie wystarczy? Czy np. wystarczy powiedzieć- pragnę być mądry albo zdrowy i już…
Roch: Nie, trzeba coś zrobić! Żeby być zdrowym trzeba  jeść zdrowe rzeczy, warzywa, owoce, a żeby byś mądrym trzeba się uczyć i chodzić do szkoły.

B.N. Jak to się zaczęło?
Roch: Trzeba było się zapisać. Poszliśmy z tatą do biura, do ks. Proboszcza  tam sobie porozmawialiśmy, o Panu Jezusie i o sporcie.

B.N. Co było dalej?
Marysia: Modliliśmy się, chodziliśmy na katechezę.
Magda: Rodzice nam pomagali, przyprowadzali nas, chodziliśmy do kościoła. Oni też chodzili na swoje katechezy.

B.N. Czy coś zmieniło się w Waszym życiu, może wy jakoś się zmieniliście, chociaż  wydaje mi się, że wyglądacie tak samo…
Roch : Nie mamy ciężarów, bo się wyspowiadaliśmy.
Dominik: Czasami jesteśmy niegrzeczni, a po spowiedzi mamy czyste serca i jesteśmy lepsi…

B.N. Na jednej z katechez mówiliśmy, że komunia to znaczy zjednoczenie.
Myślę, że Komunia z Panem Jezusem do czegoś nas zobowiązuje…
Michał:  Żeby kochać innych, być dobrym.
Wiktoria: Pomagać innym, na przykład pożyczyć pisaki koleżance w przedszkolu.
Michał: Pomóc mamie wycierać naczynia.
Dominik: Opiekować się młodszym bratem.
Marysia: Możemy teraz rozmawiać z Panem Jezusem, nawet szeptem, cicho,  bo On jest tak blisko…

Rozmowa z dziećmi, które przyjęły Komunię Świętą
w Wielki Czwartek 2006 r., zarejestrowana na katechezie 27 kwietnia.